niedziela, 14 sierpnia 2016

It's going to be świetnie!

Zastanawialiście się czasem, jak to jest, że im bliżej urlopu, tym ciężej Wam się pracuje/żyje? To tak jakby zbliżało się prawdziwe wyczerpanie baterii, które trzeba natychmiast naładować. Co najzabawniejsze, tydzień odpoczynku ma starczyć na cały rok bycia doskonałą maszyną pracującą. My, ludzie, jesteśmy lepsi niż niejeden telewizyjny superbohater. Ale może nie tak piękni (chyba że narzucimy filtry z instagrama)
Osobiście, do wakacji, miałam mieć smukłe udka i talię osy. Bo nadziei na to, że moje pyzate policzki wciągną się choć trochę, nie mam od wielu diet (lat). Jak na razie mam talię trzmiela i moje aktualne zdjęcie wygląda tak:


Ale do wyjazdu zostały mi jeszcze 4 dni, więc zdążę coś tam powciągać, jakieś brzuszki machnę, jakieś słodycze odstawię, Chodakowską pooglądam...

PS. W tytule wtrąciłam makaronizm, chociaż nie lubię tego. To ulubione zdanie klienta sklepu, gdzie sobie pracuję, który uczy się polskiego. Tak sobie oboje rozmawiamy tą językową mieszanką i nie wiem, czy rozumie ją ktoś poza nami, ale czasami naprawdę można się uśmiać. I zauroczyć, bo chłopaczek jest naprawdę przystojnym egzemplarzem. Tak, tak, mam chłopaka, ale i tak zakochuję się co 10 minut. Muszę zainwestować w jakiś Dopel Herc albo co, bo się przekręcę.
Buziaczki!

10 komentarzy:

  1. Noszszsz...następna odchudzająca się (w wyobraźni). Ani mi się waż!!! Facet nie pies na gnaty nie leci. Musi mieć za co złapać i w co klapsnąć ;-)))))))))
    3m się :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie się podobasz;) udanego wyjazdu i wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak jesteś idealna, taka się już urodziłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To widzę, że kształty mamy podobne :) Mam nadzieję, że urlop udany. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bym chciała na urlop. Organizm już się domaga odpoczynku. Niestety, jeszcze prawie miesiąc czekania :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tak o tym mówisz, to chyba tez tak wygląda. Na szczęście pączki są słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz już rozumiem skąd to tytułowe zdanie :) Fajnie... A jak było na urlopie?
    Pozdrawiam

    Clara

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja przed wyjazdem nie emocjonowałam się, tylko starałam skupić na obowiązkach. Za to gdy ostatniego dnia przed urlopem wyszłam z pracy, towarzyszył mi nastój "HUUURAAA!!! Jedziemy!!!" ;D Niech żyje opanowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przenosiny za mną, zgłaszam nowe miejsce zamieszkania i zapraszam w wolnej chwili. Pogodnych i udanych Świąt pełnych odpoczynku i dobrego samopoczucia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O widzę, że ja jeszcze nie dodałem swojego błyskotliwego komentarza :P Ale przynajmniej się pośmiałem z tym niewiarygodnie trafnych uwag. blogowanie ma swój urok i można poznać naprawdę ciekawych ludzi :D
    PS. A co to był za błąd?

    OdpowiedzUsuń

Szukaj

Popularne

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Panna autorka

Moje zdjęcie

Wcześnie wstaję i za dużo skaczę na skakance, co skutkuje niestandardowym myśleniem, które przeraża nieuodpornionych.