czwartek, 9 lipca 2015

Noce i dnie Aleksandryjskie

Za nami jakże wyborne dni pełne piekielnego żaru. Nie było chyba nikogo, komu by zmarzła dupka. W moje okno nie pukały żadne insekty ani rycerze ( chociaż w przypadku tych drugich, nie narzekałabym).  A raczej nie drapały w siatkę, którą zainstalowałam sobie z wprawą Boba Budowniczego, któremu ktoś połamał ręce i wydłubał oczy. Tak czy inaczej, pofałdowana jak spódnica, siateczka wisi i chroni mnie przed atakami drapieżników. Niestety nie jest dźwiękoszczelna. I w ten romantyczny sposób budzą mnie pieśni wiertarek, pił łańcuchowych, spalinowych, śmieciarek, oraz ptaków albowiem za oknem rodzi się kolejny blok, a osiedlowe ptaki pochodzą chyba z marginesu społecznego - ich trele niszczą mózg.
Dla odprężenia hasam sobie na zakupy, póki jeszcze mogę, bo za trzy tygodnie zasilę kręgi bezrobotnych. Nie mam jednak tyle gipsu w postaci witaminy CZE (czekolada), by zalepić swoje spękane serce. Przywiązuję się do ludzi jak masochista do łóżka. Ktoś ma jakieś wejściówki na kurs zapalny dla przygaszonych optymistów?



17 komentarzy:

  1. Wejściówek to może nie mam, ale gips tak, całkiem sporo ;) więc z radością oddam Ci całe moje czekoladowe zapasy, jeżeli tylko to sprawi, że Twe serduszko znowu stanie się jedną całością :*******

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja Droga, nie mam niestety ani czekolady, ani wejściówek :( ale łączę się w bólu i trzymam za Ciebie kciuki! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. choć do mnie do zakładu;)))))) popracujemy sobie na wtryskarce i zaraz szybciutko przejdziesz kurs optymizmu;)))))) jak się przeżyje do przerwy to już wielki optymizm;)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapasy witaminy CZE posiadam i to całkiem spore i chętnie bym się nimi z Tobą podzieliła a nawet oddała całe :) Natomiast wejściówki sama chciałabym zdobyć.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ptaki pewnie z bronksu są. I dobrze, że nie pytają, czy masz jakiś problem. Ja również posiadam siatkę przeciw owadom, aczkolwiek jestem tak atrakcyjnym osobnikiem (tak sobie wmawiam...), że insekty i tak się dostają :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekolada sposobem na wszystkie złe rzeczy :D Mogę się podzielić z tobą po trochu optymizmem, choć ja też jego dużo nie mam, ale zawsze trzeba próbować, nie? :) Pozdrawiam, Kw.

    OdpowiedzUsuń
  7. Łał, "panna autorka" wylaszcza się coraz bardziej co pokazała na załączonym obrazku ;-)))))))))))))))
    Hm, w Urzędach Pracy można spotkać wieeelu urodziiiiiwych (na kursach robienia dobrego wrażenia) bezrobotnych więc może coś będzie na rzeczy? ;-))))))))))) Ponoć nie ma tego złego...
    3m się blondasku :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny blog, bardzo ładnie piszesz! :)
    Pozdrawiam!
    MÓJ BLOG
    skomentujesz? Może obs za obs ? :)‎

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm, bywa, że "pioruny" trafiają człowieka więc aż boję się myśleć co byłoby gdyby taki blondi piorun trafił...;-))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  10. hehe
    moze wspolna obs ? zacznij i daj znac czy mogalbys poklikac ? paperlifex33.blogspot.com/2015/07/wishlist_14.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Pokłady witaminy CZE mam całkiem spore. A jakie dobre. ;) Przywiozłam ostatnio od sąsiadów z południa dziesięć tabliczek Studentskiej. Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie tak trawe od kilku dni koszą, zamorduje jak nic...
    A insekty? Mało ich na szczescie na 5 pietrze...

    OdpowiedzUsuń
  13. Witamina CZE to moja ulubiona witamina :)
    Wejściówek nie mam, a i na radach znam się słabo, ale próbuj, szukaj, nie poddawaj się. Twoje pisanie zawsze mi poprawia nastrój, nawet jeśli temat nie jest wesoły, więc myślę, że wystarczy, jak dostaniesz szansę pokazać potencjalnemu pracodawcy swój piękny uśmiech i... Będzie dobrze :) Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie owady latają jak szalone, mieszkanie na wsi ma swoje uroki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety nie mam ;)
    Ale lato to faktycznie czas ataków komarów, much, remontów, budowania dróg itp itd. Niby piękna pogoda, ale jak tu człowiek ma nie zwariować?
    Pozdrawiam
    Prince Of Pain
    www.angelofmysteris.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Też muszę pomyśleć o takiej siatce bo jak słyszę gdzieś niedaleko 'bzzzz' to instynkt mordercy z kapciem w ręku się w mnie budzi:)

    Zapraszam do mnie, gdzie opisuje moją małą podróż po Chinach:)
    nakrancumarzen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja nie lubie czekolady, więc nie moge ci mówić za duzo ;) Życzę ci sukcesów w dalszym blogowaniu ;)

    http://mjrm-madeline.blogspot.com/2015/08/pastel-blue.html zapraszam na mojego bloga!! Każdy komentarz i obserwowanie jest odwzajemniane ;)

    OdpowiedzUsuń

Szukaj

Popularne

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Panna autorka

Moje zdjęcie

Wcześnie wstaję i za dużo skaczę na skakance, co skutkuje niestandardowym myśleniem, które przeraża nieuodpornionych.