środa, 29 lipca 2015

Jesteśmy typem domu, w którym śmieci wynoszą się same.

Mam ochotę sprzedać kopniaka samej sobie sprzed kilku tygodni, kiedy narzekałam, że mam mało czasu i dużo na głowie. WTEDY! Wtedy żyłam jak pączek w polewie czekoladowej, od czasu do czasu zraszany kolorową posypką.
Moja współlokatorka ucieka od nas z wybrankiem serca, więc przez ostatnie dni intensywnie szukałyśmy nowej. Tak więc mój żal na odejście z pracy spotęgowała niezastąpiona Aneta. Wszystko się kończy.
To oznacza jedno - znowu zacznę od nowa produkować ten koks, który stanowią moje przygody. A ostatnio niewiele się działo, narzekałam, to teraz mam.
W piątek odwiedziła mnie koleżanka, której nie widziałam rok.
- Boże, jakie ty masz wielkie cycki!!! - powitała mnie serdecznie.
Cóż.


Na dokładkę wracam do domu, na burzę się zbiera, otwieram drzwi klatki i słyszę, jak jakiś kot miauczy w oddali. Odwracam łeb, a ten biegnie ile sił i miauczy, że mam zaczekać, bo chce wejść. No tak mnie to rozczuliło. Taka mądra puszysta kulka.
Taka puszysta.


czwartek, 9 lipca 2015

Noce i dnie Aleksandryjskie

Za nami jakże wyborne dni pełne piekielnego żaru. Nie było chyba nikogo, komu by zmarzła dupka. W moje okno nie pukały żadne insekty ani rycerze ( chociaż w przypadku tych drugich, nie narzekałabym).  A raczej nie drapały w siatkę, którą zainstalowałam sobie z wprawą Boba Budowniczego, któremu ktoś połamał ręce i wydłubał oczy. Tak czy inaczej, pofałdowana jak spódnica, siateczka wisi i chroni mnie przed atakami drapieżników. Niestety nie jest dźwiękoszczelna. I w ten romantyczny sposób budzą mnie pieśni wiertarek, pił łańcuchowych, spalinowych, śmieciarek, oraz ptaków albowiem za oknem rodzi się kolejny blok, a osiedlowe ptaki pochodzą chyba z marginesu społecznego - ich trele niszczą mózg.
Dla odprężenia hasam sobie na zakupy, póki jeszcze mogę, bo za trzy tygodnie zasilę kręgi bezrobotnych. Nie mam jednak tyle gipsu w postaci witaminy CZE (czekolada), by zalepić swoje spękane serce. Przywiązuję się do ludzi jak masochista do łóżka. Ktoś ma jakieś wejściówki na kurs zapalny dla przygaszonych optymistów?



Szukaj

Popularne

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Panna autorka

Moje zdjęcie

Wcześnie wstaję i za dużo skaczę na skakance, co skutkuje niestandardowym myśleniem, które przeraża nieuodpornionych.