czwartek, 4 czerwca 2015

Twoja racja, mój spokój.

W drodze do pracy ( było już po 5 rano) spadło na mnie natchnienie, jak deszcz na pięknie uczesane włosy.
Świt już nastał, ale ulice były puste, tylko ja i dwóch elegantów w dresach. Jeden konwersuje przez telefon:
- Kochanie, kochanie moje - jeszcze tylko jedno piwko i JUŻ wracamy do domu.
Szybki wypad na wieczorne piwko nabrał dla mnie nowego znaczenia i jednocześnie zyskałam pomysł na kolejny post.
Praca też okazała się pomocna. Wpada klient po bułki i cieszy się:
- O! Są te tortille, mogę do domu wracać bez lęku.
Wywiązała się krótka rozmowa, jakie to ryzyko drażnić wybranki swojego serca. Śmiałam się, aż mi tchawica dymiła, ale pożegnalny tekst sprawił, że prawie powypadały mi zęby.
- No, z kobietami nie ma żartów, niestety. Wróciłem do domu bez jedzenia to dostałem taki wzrok, że szybko do pracy uciekłem, bo co miałem zrobić?
Obiecałam, że zawsze będę robić te tortille na zamówienie, żeby mógł bezpiecznie pokazać się w domu.
Na szczęście nie wszystkie dziewczęta są groźne. Sytuacja numer trzy: Wchodzi para.
Chłopak zastanawia się co kupić i pyta swoją Love  - Chcesz coś?
Dziewczyna - Nie, sobie weź, ja jestem najedzona.
Krótka chwila ciszy.
Chłopak tonem szczeniaczka - A kupisz mi, bo mam całą stówę?
Dziewczyna - A więc po to było to całe pytanie czy coś chcę?!
Ale nie zabiła go.
A ostatnio, jednego dnia tygodniowej libacji zakupowej, spacerowałam z Monią i Łukaszem.
Monia - Czy ty musisz iść tak szybko?! Nie nadążamy.
Łukasz - To utnij mi jedną nogę, będziemy równo szli.
A jak tam Wasze kryminalne historie pożycia związkowego?






8 komentarzy:

  1. ...ale ż-że co? ;) żeby były historie, i to aż kryminalne, to musiałoby najpierw być życie związkowe ;) a ja coraz bardziej cenię bycie singielką - ileż to daje możliwości! ;D

    A tak serio - mój szacunek to masz od zawsze i na zawsze, co wiesz, ale za to jak wspaniałomyślnie pomogłaś temu biednemu facetowi z tą tortillą... No love you!!! :***

    OdpowiedzUsuń
  2. Zasłyszane: Zdesperowana żona zamówiła tapetę (kretyńską) zauroczona pewnym tureckim serialem dla odmóżdżonych paniuś. Po równie zdesperowanej niechęci do tego przedsięwzięcia męża pana wyrażonej słownie mówi doń: "Nie będziesz mi tu rządzić. Przynajmniej będę spała pod ulubioną tapetą!" Na to mąż pan: "Normalni ludzie śpią pod kołdrami" ;-)))))))))))))))))))))
    Riposta level 100 ;-)))))))))))))))))
    3m się blondasku :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedny ten facet z tortillą :p Czy ja wiem czy natchnienie można porównywać do deszczu na pięknie uczesane włosy?

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę jakie kobiety są groźne ;) Faceci chojrakują a później podwijają ogon bojąc się swoich kobiet :)
    Bycie singielką ma swoje plusy i przynajmniej jest jeden problem mniej :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehehe, ważne że ostatni amant przeżył cały i zdrowy. Przynajmniej przy ludziach.
    U mnie w związku mało kryminału, więcej komedii chyba.
    Ale te Twoje historie lubię bardzo bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja przede wszystkim walczę sama ze sobą i mam przy tym niezły ubaw:) a mój facet przy okazji:)
    strasznie drogie te bułki u Ciebie skoro 100-ówa nie wystarczy;) też bym się wkurzyła na miejscu tamtej dziewczyny;)))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej tacy biedni faceci ;) Kolejny post, który wywołał u mnie uśmiech :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. U Nas ostatnio mniej kryminalnie. Nawet mi wolniej chodzic pozwala, ale czego sie nie robi dla cieżarówki ;)

    OdpowiedzUsuń

Szukaj

Popularne

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Panna autorka

Moje zdjęcie

Wcześnie wstaję i za dużo skaczę na skakance, co skutkuje niestandardowym myśleniem, które przeraża nieuodpornionych.