sobota, 2 maja 2015

Cukierek tu cukierek tam, a na wadze sto kilo mam.

Żyję sobie jako przykładny obywatel i raczej nie twierdzę, że odbiegam od normy. Może trochę odchodzę, ale na pewno nie odbiegam. Ostatnie zdarzenia pokazały, że jest chyba inaczej. Z tego powodu aż się zdenerwowałam i znowu zaczęłam podjadać kruszonkę i pić soczek czekoladowy, a przecież jestem na diecie styropianowo - mięsnej.
Całe życie szkolne nauczyciele mówili za moimi plecami, że mam swój własny świat. A gdybym naprawdę taki miała, to już by wisieli za nogi, bo bym się nie przejmowała, czy to wypada. Jako człowiek dorosły z dowodu (bo z wyglądu to jestem miss przedszkola) sądziłam, że już nikt mnie nie oskarży o bujanie w rynsztokach, a tu koleżanka mojej Moni stwierdziła, że żyję w takowym świecie! "No bo tak wszystkich kochasz i w ogóle..." - tłumaczyła  Monia. Wcięłam tyle styropianu z masłem, że za karę nie zjadłam sałatki do obiadu, bo o linię trzeba przecież dbać.
Największy medal należy się chłopakowi mojej siostry, Gadam z nim przez tel i słyszę:
- Wiesz, tak czytam sobie twojego bloga i czytam, i powiem ci szczerze, że nic z niego nie rozumiem.
Tak sobie myślę, że faktycznie moje podejście do świata jest odrobinę paranormalne. Ale każdy ma swój sposób. Można się śmiać, można płakać, ale można też wszystko krzywić w magicznym zwierciadle, bo tam gdzie jest magia, tam świat jest cacy.
Jestem teraz w domu rodzinnym i jem tyle, że do pociągu to mnie będą nogą wpychać. Zadbaliśmy również o flagę, bo święto. Zwróćcie uwagę na kij. Potrzeba kochanką wynalazcy. A taśma jest dobra na wszystko.

7 komentarzy:

  1. No to jesteśmy dwie paranormalne ;) albo paranienormalne, jak kto woli ;)
    Ja za to kocham Twojego bloga, miłością szczerą i niesłabnącą, od samego początku! :****

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz kija. Nie pogada :D

    OdpowiedzUsuń
  3. od zewnątrz ze strony przechodnia......nie widać że to brona;))))

    oby ten pociąg ujechał jak juz zdołają cię wepchać;PPP

    OdpowiedzUsuń
  4. A czego tu u Ciebie nie rozumieć? ;-)))))))))
    Paczam na ten balkon a tu patriotyczny sprzęcior do latania. Polatałaś, polatałaś (na czczo) z flagą dziarsko zatkniętą coby wszyscy w okolicy nie zapomnieli, że święto bo potem (czyli po obżarstwie) zadek już przyziemił ;-))))))))))))))))
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  5. e, kolezanko, jak jeszcze raz wyskoczysz mi z jakas durna dieta czy odchudzaniem, KTORYCH NIE POTRZEBUJESZ, to zabije, a wczesniej wepchne w ciebie kebaba z centralnego i dopcham shotem ;) domysl sie kto:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia? :D Z samego strachu już schudłam :DDD

      Usuń
    2. ja ci zaraz kwa schudne:P w piatek na miasto!

      Usuń

Szukaj

Popularne

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Panna autorka

Moje zdjęcie

Wcześnie wstaję i za dużo skaczę na skakance, co skutkuje niestandardowym myśleniem, które przeraża nieuodpornionych.