sobota, 1 listopada 2014

Słoikowe przygody

Stoi na stacji lokomotywa, ciężka leniwa na czasie jej zbywa...
Z godzinnym opóźnieniem ruszyłam w fascynującą podróż do domeczku. Z początku cieszyłam się, że mam prestiżowe miejsce przy oknie, ale piekielna ciemność za oknem szybko zgasiła moją naiwną radość.
Ale już na stacji wszystko wróciło na swoje miejsce, poza poprzestawianymi w podróży kośćmi. Moja rodzina także przywitała mnie należycie - siostra nawet nie wyszła z samochodu.
Mama: Walizeczka pusta, mam nadzieję. Słoiki już czekają.
Zaiste, pusta jak wydmuszka, już nawet ciuchów nie biorę, bo w drodze powrotnej każdy gram się liczy.
Dziadek po roku w końcu zauważył, że mam tatuaż na szyi. "Nie mogłaś se na tyłku zrobić? Tylko tak na widoku? W telewizji wczoraj pokazywali tych popaprańców." Naturalnie nie miał na myśli mnie. Chyba. :)


4 komentarze:

  1. Taki dziadek zawsze spoko :) A jedzonko od mamusi? Cóż może być lepszego?

    OdpowiedzUsuń
  2. Heh, trzeba było dziadkowi odpowiedzieć, że na tyłku już dawno masz ale może lepiej nie bo jeszcze szczękę by zgubił ;-))))))))))))))))))
    Nikt nie mówił, że będzie lekko ;-)) Nie musisz się logować przez Interię ale z tego konta a logowanie wprowadziłem bo pewna upierdliwa trollica była coraz bardziej chamska więc teraz mam spokój jak mniemam.
    Masz rację, ONA nie jest wybredna i bierze każdego bez różnicy jak leci. Tak mi pasował a propos daty.
    Epicki trud doceniam, jesteś wielką Heroiną, znaczy się waleczną kobieta a nie tą białą panią w proszku ;-))))))))))))))))))))
    3m się i dalej się tak ślicznie uśmiechaj :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście, powitanie godne królowej angielskiej ;)
    Chyba też widziałam w tv to o tatuażach, tyle że mnie, w przeciwieństwie do Twojego dziadka, się one strasznie podobają ;)
    ściskam! :*
    PS. Czy ja już wspominałam, jak dobrze, że jesteś? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli podobnie jak u mnie. Również zabieram do domu pustą torbę...
    Choć mam o tyle szczęście, żer szynobus jeździ w miarę punktualnie. Ale za to częściej go szlag trafia, a wtedy to już jest tragedia...
    A co sobie wytatuowałaś??
    Pozdrawiam
    Prince Of Pain
    www.angelofmysteris.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń

Szukaj

Popularne

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Panna autorka

Moje zdjęcie

Wcześnie wstaję i za dużo skaczę na skakance, co skutkuje niestandardowym myśleniem, które przeraża nieuodpornionych.