niedziela, 12 października 2014

Drugi dzień szkoły, cudowna niedzielka (właściwie mało co o tym wiem, bo od rana jestem
zabetonowana), siedzę ósmą godzinę i w wyniku ogromnego zainteresowania wykładem zastanawiam się, która strona dupy boli mnie bardziej. Krzesełka dla studentów zaocznych powinny mieć miękkie siedzenia! Albo w ogóle zamiast krzeseł powinny być hamaki, żeby się dobrze drzemało... A tak, to teraz nawet szyją nie zakręcę w lewo, bo jakieś zwarcie mam.
Nic to, przeżyłam, a ból poszczególnych partii ciała przypomniał mi sprytną córeczkę mojej szefowej. Cytuję:
- Mama? A mogę się uderzyć?
-Ale dlaczego? - zdziwienie zmieszało się z niepokojem.
-Bo zawsze jak się uderzam tata daje mi cukierki.
Sądzę, że mała zrobi karierę.

A sąsiadka z ławki powiedziała mi jeszcze jedną historyjkę. Na pewnych zajęciach w szkole dzieci zostały zapytane o to, kim jest osoba niepełnosprawna. I jeden myśliciel rzekł:
- Osoba niepełnosprawna to ta, która ma niepełno spraw na głowie i dużo czasu na zabawę.
Gdyby dzieci rządziły światem byłby on rajem. No chyba, że do władzy dobrałaby się moja siostra. Gdy coś jej nie pasowało, wpadała do naszego pokoju ze słowami :Twoja matka mnie wkurza! A gdy nie zgadzała się z nauczycielką, skarżyła się nam słowami "Co mam robić, ta nauczycielka znowu do mnie fika!" Taki gangster.

10 komentarzy:

  1. Tak to jest z dzieciakami, nigdy nie wiadomo, czym nas zaskoczą kolejnym razem :) A Ty do nauki, a nie narzekasz tutaj :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejuuuuuu, jak ja się cieszę, że znowu jesteś i piszesz! :)))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałem gdzieś w internetach fotkę z wykładów gdzieś w Murice jak koleś na podłodze schowany za rzędem foteli przycinał komara w śpiworze z elegancką poduszką pod głową ;-))))))))))))))) Polecam ;-))))))))))))))
    To co dzieje się nie tylko w Europie ale i na świecie trudno ogarnąć normalnemu człowiekowi bo to nie jest normalne a według mnie nie tylko dziwne ale coraz bardziej niebezpieczne. Mam nadzieję jednak, że ludzkość całkiem nie zejdzie na psy dopóki są takie blond antydepresanty ;-))))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, weekend za dwa dni dopiero...;) to lata świetlne...
    Fizycznie, grypa już niemal pokonana, ale psychicznie, wykańcza mnie praca z półmózgami :/ Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale tu ładnie :) Już nie narzekaj! Trochę pocierpisz ale za to jaka wykształcona będziesz! :D
    pzdr :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na upór nie wynaleziono jeszcze lekarstwa ;-)))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Miło powitać na blogspocie :) i przeczytać kolejną notkę :)
    Może warto pomęczyć się na nudnych wykładach, aby później moc mieć wykształcenie ;)
    No tak, dzieci mają swój piękny kolorowy świat i jest od zdecydowanie lepszy od świata dorosłych, choć władzy nad światem bym im nie powierzyła, bo tak jak piszesz bywają małymi gangsterami ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A jednak udało mi się Ciebie odnaleźć na nowej stronce :) Gdyby dzieci rządziły światem... Ciekawe. Gorzej wówczas byłoby z tymi, którzy dzieci nie lubią xD
    Pozdrawiam
    Prince Of Pain
    www.angelofmysteris.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. O jej a mi tata nie dawał cukierków za uderzenie się. Ale teraz to chyba za późno, aby mu taki pomysł podstawić :P

    OdpowiedzUsuń

Szukaj

Popularne

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Panna autorka

Moje zdjęcie

Wcześnie wstaję i za dużo skaczę na skakance, co skutkuje niestandardowym myśleniem, które przeraża nieuodpornionych.